Często początkujący studenci tanga pytają mnie, ile potrzeba czasu na nauczenie się tego tańca. A ile go potrzebujesz? Wiele osób zna złotą zasadę nauki tanga: mało lekcji, dużo practik, jeszcze więcej milong. Jeżeli możesz co tydzień poćwiczyć na practice to jest pewne, że w końcu kiedyś będziesz dobrze tańczył.
Na practicę warto przyjść z pomysłem, z konkretnym zadaniem do przećwiczenia - najlepiej z materiałem z ostatniej lekcji. Practiki są po to, by wyrabiać w sobie dobre i mocne nawyki, odruchy: szybkość, pewność w prowadzeniu, w podążaniu, czytelność sygnałów. To, co na lekcji głowa pozna, a potem zrozumie, ciało następnie musi poczuć i zrelaksowane umieć wielokrotnie powtórzyć/odtworzyć z właściwym skutkiem. Trudno powiedzieć, ile powtórzeń potrzebujemy, by wreszcie dany ruch wykonać "naturalnie".
Ważne, by na practikach mniej tańczyć, a więcej świadomie ćwiczyć. I rozmawiać ze sobą. Mój partner jest dla mnie największą skarbnicą informacji, od niego mogę bardzo dużo dowiedzieć się o sobie samym i swoim tańcu.
Jeżeli to za mało, na practicach jest zawsze nauczyciel i to jego warto zawsze zapytać o radę.
Dziś w poniedziałek practica o 19:30.