Idąc na pierwszą w życiu lekcję tanga czy wieczorną milongę w naszej głowie na ogół kołaczą się obrazy tanga zapamiętane z różnych filmów: pani w dramatycznej pozie, pan z krwistą różą, oboje obsesyjnie kręcący głowami co zapewne może doprowadzić ich nie do tanecznej ekstazy, lecz trwałego uszkodzenia wszystkich kręgów szyjnych. Bardzo szybko obraz ten zastępujemy innym - obrazem pary tancerzy bezgranicznie skupionych na sobie, nieobecnych duchem, w topiopnych w siebie tak mocno, że ktoś dawno temu ukuł nawet określenie na taki stan "jedna istota na czterech nogach".
Dzisiejsze tango tańczone na milongach, mocno zsocjalizowane i uładzone, swoim wyrazem i siłą oddziaływania na widzów skutecznie równa do średniej przeciętnej. Tylko niektóre tańczące pary jakoby "w oparach zakochania" potrafią jak magnes na dłuższą chwilę przyciągnąć nasz wzrok i zachwycić swoim ruchem oraz tym czymś nieuchwytnym, co wibruje w powietrzu wokół nich. Pozostali zaś uczestnicy milongi, gdy patrzymy na nich, lepiej lub gorzej po prostu tańczą rytm, figury i figury.
I tak dzieje się na milongach na całym świecie.
Noc Sylwestrowa i Bal Tangowy są wyjątkową okazją do tanecznego szaleństwa; nie tylko tanecznego, gdy nasze tango wzbogacimy w fantazyjne kroki i i figury, ale także towarzyskiego i karnawałowego poprzez, m.in. założenie orginalnego czy zwariowanego stroju na ten wieczór. W ten wieczór wypada być eleganckim chociaż przez jego pierwszą część, ale kolorystyczna przesada czy mocne akcenty w naszym ubiorze, mogą dodać rumieńców atmosferze całej zabawy. Tango to szaleństwo i nieustanna improwizacja w muzyce do tego stopnia, że często tangowcy wychodzą z milongi w innych butach niż przyszli i nie z tymi osobami, z którymi przyszli, popuśćmy więc i wodze fantazji w naszej garderobie przed wyjściem z domu a także przy sylwestrowym stoliku, zaskakując towarzystwo swoim sylwestrowym image.
Po takim balu pozostaną nam miłe pamiątki, zdjęcia i filmy.
Zapraszamy i do zobaczenia na balu