Mapa serwisu
Jesteś tutaj:

Wtorek extra milonga w Złotej

Po raz drugi we wtorek 9 listopada odbędzie się w Złotej eksperymentalna milonga z udziałem sextetu Monotango grającego na żywo muzykę do tańca. W zeszłym miesiącu muzycy zaczęli grać dobrze po 22-ej, tym razem chcemy rozpocząć  wieczór o 21:00 z płyt a pół godziny później czyli o 21:30 zagra już Monotango.

Plan wieczoru 9 listopada (wtorek)

21:00 - rozpoczęcie milongi - muzyka z playlisty

21:30 - muzyka na żywo - gra zespół Monotango.

22:30 - ciąg dalszy milongi - muzyka z playlisty

24:30 - orientacyjne zakończenie wieczoru

Wstęp: 10 zł Klubowicze, 15 zł Normalny. Nie honorujemy karnetów.

 

Co to jest extra milonga?

Co jakiś czas we wtorek zapraszamy Was do Złotej na nieoczekiwaną milongę. Wtorkowa milonga z Monotango to szaleństwo i wariactwo, projekt impossible, milonga dla maniaków i dla tych, którym się chce.  Za swojej poprzedniej bytności w Złotej, Monotango pokazało, że umie grać i to grać do tańca. Że jest szalone, to widać po ich liderze moim imienniku Jakubie, który zamiast poprzestać na zbudowaniu trio (bo łatwiej taki zespół i skrzyknąć i wyżywić, a i honoraria nieco lepsze),  upiera się by był to sextet. Sextet to sześć: siła ognia muzycznego, który obywa się bez wzmacniaczy i prądu, a i tak go słychać po drugiej stronie Wisły. Pamiętacie jak zagrali ostatnio "Tango de Roxanne"? Skrzypek darł się jak obdzierany ze skóry, a wszystkim przechodziły ciary po plecach. To było mocne. W Europie bywałem na wielu milongach, gdzie grano na żywo, ale tylko raz w Berlinie grało w zespole dwóch bandoneonistów. Na ogół  zespół to jeden bandoneon. W Monotango jest ich dwóch i to słychać.

W Warszawie tangowicze dzielą się na wszsytkie możliwe grupy "za i przeciw". Czasami sami nie wiedzą, dlaczego są za, a czemu nastęnego dnia są przeciw. Dzieje się tak i już.  Jedni lubią muzykę na żywo, innym się nie chce - w dodatku marudzą i wybrzydzają. Ci niech zostaną w domu: jest przecież youtube, fotorelacje z milong, opisy na blogach.

Mnie się chce, Jakubowi i jego muzykom też.  Cena za wstęp pozostaje ta sama, jak przy zwykłej milondze, choć tak naprawdę żeby to wszystko miało ręce i nogi, to cena powinna być 4-krotnie wyższa.

Wierzymy bowiem, że Wam też się zachce: przyjść, posłuchać, potańczyć i spotkać się. Zależy nam bardzo, i to jest mój osobisty apel do Was wszystkich, żebyście pomogli nam utrzymać tę ekstrawagancką ideę milongi na żywo, i żebyście chcieli przyłączyć się do tego pomysłu, gdzie 6 muzyków przychodzi w nocy grać nam do tańca swoje szalone tanga. Proszę Was, powiadomcie swoich znajomych, mogą nie być tangowi, i zabierzcie ich ze sobą. Na pewno tango grane na żywo lepiej przemawia do osób nie tańczących niż do nas, zakochanych w nim.

Jeżeli nam się zachce i wtorkowe wieczory zapełnią się widownią i tancerzami, to z całą pewnością będziemy jednym z nielicznych jeżeli nie jedynym w Europie miastem, gdzie milonga dzieje się autentycznie; nie dzięki domowej pracy DJ-a i jego chudego laptopa, ale dzięki nam samym, tancerzom i muzykom, pracy naszych serc, tym samym rytmie oddechu.

Jakub Milonga

PS: Mam takie marzenie o tej milondze, by z czasem muzycy byli w stanie zagrać więcej materiału, nie tylko 45 minut muzyki non stop, ale 2,3 godziny, tak, by swoją muzyką wypełnić cały wieczór i nadać atmosferze wieczoru swój charakter. Wiem, że są do tgo zdolni. Ale wiem też, że aby tak się stało, potrzebne są niestety środki i to wcale niemałe. Bilety wstępu tego nie udźwigną. Gdyby ktoś z Was miał pomysł, jak można ugryźć temat sfinansowania tego projektu milongi na żywo poprzez dotację lub finansowy patronat, to bardzo proszę o skontaktowanie się ze mną: milonga@milonga.pl 509 123 268. Gracias&Saludos