Takiego najazdu szczęśliwych i radosnych tangueros nasz klub już dawno nie widział. Były pokazy tanga, była muzyka na żywo, były anegdoty, były pamiątkowe zdjęcia z poprzednich milong i naszych klubowych wyjazdów; były śmieszne konkursy, dużo wina i wspaniałego ponczu, a przede wszystkim dużo bardzo dobrej muzyki made by Luiza. Wspaniała zabawa trwała do rana.