Mapa serwisu
Jesteś tutaj:

Relacja po czwartkowej milondze 16 lipca

2009-07-17

To była najgorętsza milonga tego lata - upał straszliwy przez całą noc, długie podziękowania i pożegnania, debiut nowego DJ w Złotej Milondze - DJ Amoroso (Gigi l'amoroso)  czyli Roberta Kandefera.

Temperatura mimo późnej pory dochodziła do 27 stopni, a kiedy wszyscy goście weszli na salę, zabrakło skali na termometrze. W miłym gronie żegnaliśmy Mariano i Paulę, którzy po naszym bardzo udanym tangocampie w Wilkasach wracali do BsAs, Były kwiaty i zaimprowizowany pokaz, był Rock and Roll i czerwone wino.

W połowie milongi podziękowaliśmy Stefanii za jej dwuletnią obecność w Złotej Milondze. Wiele się przez ten czas działo dobrego i zmieniło w naszym klubie. Jeszcze raz, wielkie dzięki Stefa!

Stefania po wakacjach wyjeżdża do Francji na studia i w przyszłym roku rzadziej będziemy ją niestety widywać. W trakie podziękowań i obtańcowywania ktoś z humorem krzyknął, żeby wyjeżdżając na studia, zostawiła nam choć swoje nogi, które tak świetnie tańczą tango, ale .... chyba się tak nie da zrobić niestety:)

Bardzo dziękujemy też wszystkim gościom, którzy razem z nami świętowali tego wieczoru (była to nasza najliczniejsza czwartkowa milonga w tym roku, mimo wakacyjnego okresu gościliśmy ponad 120 gości). 

Podziękowania dla Roberta za dobrą muzykę, który najpierw przygotował na ten wieczór 4 godzinna playlistę, a potem musiał zaimprowizować, bo milonga skończyła się dopiero o pół do trzeciej. Wielu z nas ujął i mocno rozbawił, gdy w końcowej częśći milongi puścił niespodziewanie eksperymentalny i zaskakujący utwór Gigi Amoroso. Od tej pory dla nas stał się DJ-ejem Amoroso :)

Do zobaczenia w kolejny czwartek.

Jakub