Nasz Klub Zlota Milonga jest miejscem, gdzie nie tylko można nauczyć się tańczyć tango argentyńskie (lekcje, practiki i warsztaty), czy potańczyć je na wieczorach tangowych zwanych milogami.
Jeżeli czytasz ten tekst, a nie umiesz (jeszcze) tańczyć tango, albo nie chcesz tańczyć tanga, to zawsze możesz do nas przyjść na wieczorną milongę i będziesz mile widzianym gościem. Co tydzień organizujemy w naszym klubie 3 milongi: w czwartki (od 21:30), w soboty (od 21:00) i w niedziele (od 21:00). Wystarczy odnaleźć nasz lokal w Ogrodzie Krasińskich, zapłacić za wstęp i wejść na salę taneczną. Nie musisz tańczyć tanga, by przyjść na milongę i dobrze się poczuć.
Złota Milonga jest miejscem, gdzie Warszawscy tangueros niemal codziennie tańczą z pasją tango. Na parkiecie zobaczycie tancerzy tańczących już od 10 lat; spotkacie także osoby, które zaczynają dopiero tańczyć - są na przykład po jednej czy kilku lekcjach i ich krok nie jest tak pewny jak doświadczonych tangueros.
Do nauczenia się tanga, tak jak z większością ludzkich aktywności, potrzeba dużo czasu. Milonga jako wieczór z tangiem jest miejscem, do którego można przyjść bez względu na nasze umiejętności. Bardzo wiele osób czerpie na milongach dużo przyjemności i radości z samego obserwowania tańczących. Z czasem sami zaczynają tańczyć tango, ale bywa też tak, że niektórzy z nich konsekwentnie pozostają tylko widzami. Jeden z warszawskich tancerzy tanga na początku przychodził na milongi tylko popatrzeć. Trwało to ponad półtora roku zanim zdecydował się sam rozpocząć swoją tangową przygodę. Inny nasz tangowy znajomy odwiedza regularnie naszą milongę, choć nigdy nie tańczył tanga. I dzieje się tak od 4 lat!!!
Tango daje dużo rodzajów przyjemności. Najważniejszą jest taniec z idealnym partnerem/partnerką harmonijnie czującą te same lub podobne emocje co ja. Bywa też tak, że patrzenie na wspaniałe pary, i na to, co potrafią pięknego i eleganckiego zrobić swoimi nogami, wzbudza w nas zachwyt i zdumienie. Widzowie pytają się wtedy z niedowierzaniem, czy ruchy tancerzy są improwizowane, czy też tancerze tańczą z góry znane kombinacje kroków, bo początkowo trudno uwierzyć, że dwoje ludzi może poruszać się na parkiecie w takiej harmonii ciał pasujących jeszcze do słyszanej muzyki. Otóż można. I moment, w którym czuje się tę harmonię pierwszy raz w życiu, jest czymś nie do opisania. A zwłaszcza emocje, jakie towarzyszom tancerzom w takich chwilach.
Wieczorna milonga jest też miejscem na spotkanie i rozmowę. W przerwach między tangami goście milongi uwielbiają ze sobą rozmawiać, opowiadać o swoich przeżyciach, komentować, relacjonować tangowe obserwacje, etc. Bardzo często poznajemy na milondze nowych znajomych i przyjaciół. Wiele par życiowych powstało na milondze poprzez tango. Z tych par powstały już małżeństwa, porodziły się dzieci, a kolejne są w drodze. Tango to życie, a jak to w życiu - uwielbiamy gadać - przy lampce wina.
Jeżeli na milondze nie jesteś w nastroju do rozmowy, nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Możesz spokojnie posiedzieć przy stoliku i popatrzeć na tańczących, słuchając tej dziwnej i niesamowitej muzyki, od czasu do czasu granej i śpiewanej także na żywo. To też fascynujące zajęcie!
Na sobotnich milongach, na ich początku organizowane są w ramach wejściówki na milongę, bezpłatne lekcje tanga. To idealna okazja, by spróbować samemu swoich sił, nie zapisując się na kurs. Jeżeli podoba Ci się ten pomysł, warto przyjść na milongę kilka minut przed 21-szą.
Jeżeli nie myślisz o uczeniu się tanga, a chciałbyś, na przykład sprawić komuś miły prezent, to zaproś go na sobotnią milongę, uczestnicz z nim w lekcji tanga przed imprezą, a potem po wyjściu z klubu, przenieś te wszystkie emocje i namiętności w drugą część nocy...
Jeżeli chcesz celebrować swoją prywatne święto, rocznicę małżeństwa, swoje urodziny, zdany dyplom, zakup mieszkania, etc. mozesz to zrobić w naszym klubie i zaproś wtedy swoich przyjaciół na sobotnią milongę. Zarezerwuj wcześniej stolik, ustal z organizatorami milongi, co jest Wam potrzebne i jakie może chciałbyś sprawić swoim gościom niespodzianki i... pójdź w tango!
Tango to zawsze emocje, które wyzwalają się w nas na milongach albo gdy słyszymy muzykę. Czasem jest to tak silne, że gdy słyszymy dźwięki tanga w restauracji czy na ulicy, to musimy je odrazu zatańczyć. I robimy to, spotanicznie i bez patrzenia na innych.
Tango potrafi te emocje z nas wydobyć, dodać sił, sprawić, by kobiety czuły się bardziej kobiece i zmysłowe, a mężczyźni bardziej silni i zdecydowani. Będąc na milondze, zapytajcie kogoś, kto już długo tańczy, co wybrałby: sto wieczorów przed telewizorem czy jedną długą milongę.
Jeżeli jest Ci źle, jesteś sam, rozstałaś się ze swoim partnerem, to zamiast siedzieć w domu, wybierz się na milongę i zatańcz tango.